Warsaw - czerwcowy trip + plan reklamy 13.06

Cześć! Nie wiem czy przeprosiny za moją nieobecność to najlepszy pomysł. Myślę, że nie. Chociażby ze względu na to, że nie dodawałam ni...


Cześć! Nie wiem czy przeprosiny za moją nieobecność to najlepszy pomysł. Myślę, że nie. Chociażby ze względu na to, że nie dodawałam nic bo zwyczajnie nie chciałam nikogo tutaj nudzić. Od pewnego czasu mając więcej wolnego, chwili na planowanie i przede wszystkim możliwości dzieje się ponownie trochę więcej. 
Tajemnicą nie jest,  że razem z A. uwielbiamy wspólne wycieczki i zwiedzanie. Podobnie tak samo kochamy Warszawę i totalnie odnajdujemy się w jej klimacie maksymalnie go przy tym doceniając. Kiedy mamy czas i możliwość przede wszystkim wybieramy się właśnie tutaj. Tak było i tym razem, a przy okazji do Warszawy ściągnął nas drugi wspólny angaż na planie. Tym razem była to praca związana z reklamą. I choć rola tam nie jest spełnieniem naszych marzeń (statysta/epizodysta) to chcąc pracować w takiej branży, dobrze jest obserwować to co dzieje się po drugiej stronie kamery, od kuchni. Wiele to uczy. Przykładowo z ręką na sercu nie sądziłam, że nagranie jednej sceny, która w TV wyświetlana jest jako około 30sec dublować należy tyle razy. Wszystko to niezwykle pochłania czas i wymaga cierpliwości. Ważne jest też to by rozkładać swoje siły na cały okres trwania owego planu filmowego bo dając z siebie wszystko na początku, tracimy siły na koniec. A przecież przez całą scenę w TV należy mieć tyle samo energii jeśli trwa to nie więcej niż minutę. Zbiórka była wyjątkowo wcześnie bo już o 5 byłyśmy z A. po kawę i ruszałyśmy w stronę Stadionu Legii Warszawa.
Ten plan był szczególny, gdyż to nasz pierwszy związany z reklamą, a i ciekawie jest zobaczyć w pracy R. Lewandowskiego. Mimo, że obserwując owe sławy na żywo wiele mogą stracić/zyskać w naszych oczach, to tajniki planów są szalenie ciekawe.
etui: etuo.pl

Póki co zostawiam Was ze zdjęciami z wyjazdu i zachęcam do komentowania - piszcie jak Wy spędzacie wakacje. W kolejnym wpisie - GDAŃSK :) 

You Might Also Like

4 komentarze !

  1. Bardzo ciekawa wycieczka, też bym chciała zobaczyć R. Lewandowskiego w akcji ;) ja narazie jeszcze nie mam wakacji, ale planuję Polske (Olsztyn) i Hiszpanię oraz może Londyn na krótką wizytę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne doświadczenie :) To cudownie! Życzę udanych wakacji

      Usuń
  2. Ja też kiedyś myślałam, że robienie filmiku lub filmu to taka błahostka w sensie są aktoryz grają i już :P Od kilku miesięcy oglądam kanał pana Cezarego Pazury na youtube, który opowiada jak to od tyłu wygląda i rzeczywiście oni dublują nawet po kilkanaście razy jedną scenę :)
    Fajny post, niestety zdjęcia nie załadowały się :(
    Zapraszam na --> Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma problemu ze zdjęciami :/. Mimo to mam nadzieje, ze post Ci się spodobał. Pozdrawiam!

      Usuń

Flickr Images